Kategorie

Twarz

Kosmetyki, które brudzą ubrania i szkodzą tkaninom

Kosmetyki ogólnie kojarzą się pozytywnie – z przyjemnym zapachem, komfortem i dobrymi właściwościami dla skóry. Każda kobieta chce mieć piękną, gładką skórę, wolną od zmarszczek czy przebarwień. Każdy człowiek, nie tylko kobieta, chce też chronić się przed potem, który szybko staje się widoczny na ubraniach, zwłaszcza pod pachami. Niestety jednak relacje niektórych kosmetyków z naszymi ubraniami nie są już tak pozytywne, jak ze skórą. Kosmetyki potrafią powodować plamy, przebarwienia czy odbarwienia, a nawet mogą zniszczyć materiał. Na co więc lepiej uważać?

Kosmetyki zawierające kwasy AHA

Kwasy AHA są składnikiem wielu kosmetyków służących do kuracji złuszczającej martwy naskórek. Kosmetyki takie stosowane są bardzo często w okolicach szyi, dekoltu lub pleców. Jeśli postanowimy je zastosować, musimy unikać zakładania ubrań jedwabnych, wełnianych czy bawełnianych. Jedwab czy wełna to włókna białkowe, które pod wpływem tych kwasów zmieniają swoją strukturę, co prowadzi do ich nieestetycznego marszczenia, a nawet kurczenia. Bawełna zaś ma w składzie niemal samą celulozę, więc ulega pod wpływem kwasów AHA procesowi estryfikacji i staje się bardziej podatna na uszkodzenia. Wymienione wyżej kosmetyki służące do złuszczania skóry i peelingów zawierają wysokie stężenia tych kwasów i naprawdę mogą zaszkodzić takim ubraniom.

Maści z nadtlenkami oraz woda utleniona

Nadtlenki są składnikiem maści na trądzik. Najczęściej jest to nadtlenek benzoilu, który o ile pomaga w walce z krostami, o tyle potrafi nieźle zaszkodzić kolorom ubrań. Dopiero po zmyciu zakładajmy ciemne koszule damskie casual albo inne części garderoby, które mogą mieć kontakt z twarzą i szyją, gdzie stosowane są najczęściej kosmetyki przeciwtrądzikowe. Takie rzeczy zakładajmy dopiero po dokładnym zmyciu preparatu. Inaczej czerń może zmienić się w ciemny fiolet, czerwień w róż, a zieleń w kolor żółci. Podobnie na ubrania może zadziałać zwykła woda utleniona, szczególnie bardziej stężona, a jest powszechnie stosowana do dezynfekcji zranień. W końcu to też nadtlenek. Uważajmy więc przy dezynfekcji, by nie pochlapać ubrania i zaczekajmy aż woda wyschnie na ranie.

Perfumy, antyperspiranty i dezodoranty

Wszyscy chyba wiedzą, że antyperspiranty, które chronią przed potem, jak i niektóre dezodoranty potrafią zostawiać jasne ślady pod pachami na ciemnych ubraniach. Mało kto jednak wie, że zaszkodzić mogą również perfumy. I w ich przypadku to już nie jest osad, a rozmazana biała plama. W 80% składają się z alkoholu perfumiarskiego, a więc znakomitego rozpuszczalnika, który może odbarwić ubranie w miejscu popsikania. Do tego perfumy zawierają wiele innych chemicznych składników, które mogą zaszkodzić ubraniom. Dlatego aplikujmy perfumy tylko bezpośrednio na skórę i zaczekajmy aż przeschną zanim się ubierzemy.

Zmywacz do paznokci

Zmywacz do paznokci to nic innego jak aceton, czyli również silny rozpuszczalnik. Rozpuszcza większość organicznych barwników. Podczas zmywania paznokci lub odmaczania hybrydy lepiej uważać, aby nic nie kapnęło na ubranie, bo może się to skończyć jego odbarwieniem. Najlepiej stosujmy jakieś ochronne szmatki, aby temu zapobiec. Przede wszystkim jednak nie ubierajmy się w eleganckie rzeczy do malowania czy zmywania paznokci. Samym lakierem też można zabrudzić ubranie, a jego usunięcie też nie będzie takie proste.

Samoopalacze

Wszyscy wiemy, że solarium jest niezdrowe, ale nikt nie lubi być biały jak kreda. Dlatego powstały samoopalacze, które są chętnie stosowane przez wiele kobiet. Trzeba jednak na nie uważać i po posmarowaniu się nimi lepiej nie ubierać jasnych rzeczy. Mogą również zostać przebarwione samoopalaczem. Podobnie jak na samoopalacze, trzeba uważać na farby do włosów. O ile ślady po samoopalaczu powinny się sprać, o tyle zaschniętej farby do włosów z ubrania się już raczej nie pozbędziemy. Dlatego do farbowania włosów musimy ubrać się w rzeczy, których nie będzie żal zabrudzić albo zastosować coś na osłonę odzieży.

Oprócz wymienionych kosmetyków jest jeszcze wiele innych, które mogą poplamić lub zaszkodzić tkaninom. Jednak te wymienione są stosowane najczęściej, dlatego o ich szkodliwości dla odzieży trzeba pamiętać szczególnie. Nie chcemy przecież przyjść na imprezę w sukience poplamionej od samoopalacza lub innego kosmetyku, który nałożyliśmy na ciało przed jej założeniem. Kochamy kosmetyki, ale stosujmy je z rozwagą, by nie musieć przez nie wyrzucać swojego najlepszego ubrania na śmietnik.